Buddyjskie wesele Oktalii i Preemy
Oj nie jest to to samo co Fotografia Ślubna Śląsk
Po zachodniej stronie autostrady w Sanur wioska powoli budziła się do życia. Miejscowi sprzedawcy jedzenia, domokrążni szewcy i pomarszczeni staruszkowie, którzy chyba nigdy nie śpią, snuli się uliczkami przytwierdzeni do swoich nienaturalnie długich cieni. Słońce było jeszcze bardzo nisko. Niesamowita mieszanka kolorów, zapachów i dźwięków uświadamiała w jakim rytmie oddycha wszechświat. Na pewno dużo wolniej niż nam (coraz szybciej żyjącym Europejczykom) się wydaje. Ten sielankowy obraz miał jednak jedną małą niedoskonałość… coś mąciło jego spokój. Ryczący silnik naszego skutera pędzącego z zawrotną prędkością 70km/h okazał się być tą rysą na szkle. ZASPALIŚMY!!! Na nasze pierwsze w życiu buddyjskie wesele.
Oczywiście to nie tak, że po prostu zaspaliśmy. Zaczęło się od „pierogowej” imprezy w polskim gronie dzień wcześniej. Tak, zrobiliśmy ruskie z tofu zamiast twarogu! Prosto z imprezy pojechaliśmy do Preema (pan młody) na ceremonię obcinania włosów. Rozpoczęła się ona o północy i trwała dwie godziny.






Po ceremonii i wypiciu czterech butelek… herbaty jaśminowej pojechaliśmy do domu. Trzy godziny snu okazały się nie wystarczające.
No dosyć tego tłumaczenia się:) wróćmy do ceremonii.
Odrobinę spóźnieni wpadlismy do domu pana młodego. Przywitano nas butelką „jaśminowej” i śniadaniem. Kurczak w kilku smakach, ryż, owoce i mnóstwo gości którzy na nasz widok cieszyli się jak dzieci.
Pan młody – sympatyczny 19 latek w kowbojskich butach.

Po półtoragodzinnym śniadaniu wyruszyliśmy do domu panny młodej. Dom okazał się magazynowym zapleczem kawiarenki internetowej której główną atrakcja jest UWAGA!!!… dostęp do Facebooka. Tam odbyły się kolejne rytuały w których zaczynaliśmy się już gubić.









Młodzi po nałożeniu sobie obrączek ruszyli w drogę powrotną do domu rodziców pana młodego gdzie czekała na wszystkich kolejna porcja jedzenia i butelkowanej „jaśminowej”.



















Kolejnym etapem po obiedzie i ceremonii picia herbaty było błogosławieństwo odprawione przez kapłankę w oddalonej o 18 km świątyni buddyjskiej w Kucie.












Podsumowując:
Cała ceremonia ślubna począwszy od obcinania włosów panu młodemu poprzez ceremonię picia herbaty połączoną z wręczeniem skromnych upominków, zakładanie obrączek, błogosławieństwo, ofiary, wzajemne karmienie się makaronem, palenie sztucznych pieniędzy, rzucanie ryżu i monet w parasol aż po wizytę w świątyni była bardzo skomplikowana. Obu rodzinom podczas wesela Oktalii i Preemy towarzyszył przewodnik (wysłannik świątyni) obeznany we wszystkich procedurach. Było bardzo kolorowo, zapachy powalały, a czasami wręcz drapały w gardło, a życzliwość zebranych przywodziła na myśl dobre polskie wesele.
Ps: Butelkowana herbata jaśminowa

Fotoinspiracje cz. 1 Robert Korybut-Daszkiewicz
Fotografia ślubna, dokumentalna, prasowa czy kreacyjna wymagają od twórcy nie małej kreatywności. W czasach ogólnodostępnego sprzętu do robienia zdjęć gdzie fotografem może zostać każdy trudno doszukać się prawdziwych perełek.
Inspiracje fotograficzne to nowy cykl wpisów publikowanych na łamach mojego bloga. Chciałbym tutaj przedstawiać fotografów których zdjęcia w jakiś sposób wpłynęły na moją w cudzysłowiu „karierę” fotograficzną lub które po prostu warte są rozgłosu.
Jako pierwszego fotografa w cyklu przedstawiam założyciela strony internetowej www.okamgnienie.pl o ksywce „Kamash” którego prawdziwe imię i nazwisko brzmi Robert Korybut – Daszkiewicz. Dlaczego w pierwszym wpisie padło właśnie na niego? Pamiętam zakup mojego pierwszego poważnego aparatu fotograficznego. Był to Olympus SP 500 UZ . Nie myślałem wtedy jeszcze o fotografowaniu ślubów czy fotografii rodzinnej. Przeglądając strony internetowe w poszukiwaniu informacji jak można wykorzystać tę kreatywną cyfrówkę natrafiłem na zdjęcia ślubne Kamasha.
Prawie spadłem z krzesła widząc jego portfolio. Niesamowite wyczucie kadru, subtelna obróbka cyfrowa, cudowne pastelowe kolory, kreatywność i piękno w każdym calu. Wydawało mi się to takie…… nie polskie. Znałem zdjęcia ślubne z witryn ( wystaw sklepowych??) rybnickich fotografów ślubnych ale nijak nie odpowiadały one temu co zobaczyłem w portfolio Kamasha. Ten impuls dał początek dalszym poszukiwaniom i szkoleniu się na własna rękę metodą prób i błędów. Warto było:) Od tamtego czasu odwiedzam jego stronę i bloga co jakiś czas i za każdym razem nie mogę oderwać oczu od jego zdjęć.
Wprawdzie jego blog przechodzi ostatnio klęskę urodzaju to z bardzo dobrego źródła wiem że obiecał sobie „powrót do rzetelnego publikowania”.
Zachęcam do zapoznania się z jego portfolio:
www.okamgnienie.pl
oraz do zaglądania na jego bloga:
www.okamgnienie.pl/blog
Jak wybrac fotografa slubnego i karzerzyste
W tym wpisie zajmiemy się problematyką związaną z wyborem odpowiedniego fotografa ślubnego i kamerzysty na nasze wesele. W brew pozorom nie jest to łatwe zadanie. Bardo duża liczba osób ma kłopot z podjęciem decyzji, który fotograf byłby dla nich najlepszy. Poszukiwania warto zacząć od przeglądu stron internetowych na których fotografowie ślubni umieszczają swoje portfolio. Wystarczy w google wpisać: Fotografia Ślubna Śląsk i gotowe. Zapoznanie się z pracami danego fotografa ślubnego poprzez jego stronę internetową jest pierwszym krokiem do podjecia współpracy. Dobrym miejscem na znalezienie odpowiedniego fotografa są też targi ślubne gdzie bezpośrednio można ocenić zdjęcia i gotowy materiał jak też zarezerwować termin czy umówić sie na prywatne spotkanie. Rezerwacji terminu najlepiej dokonać już na rok przed planowaną datą ceremonii ze względu na napięty grafik pracy fotografów. Przed rozmową z fotografem warto zastanowic się jakie mamy oczekiwania co do jego pracy podczas ślubnej uroczystości:
- czy oczekujemy kreatywności i indywidualnego podejścia podczas sesji zdjęciowej?
- czy zależy nam na odzwierceidleniu uczuc i meocji?
- Jaki charakter zdjęć nam odpowiada?
- jakiego sprzętu używa fotograf?
- Jak będzie wyglądał produkt końcowy jego pracy?
Dobry fotograf ślubny podczas takiego spotkania powinien zaprezentować się na bardzo wysokim poziomie i udowodnić pokazując swoje zdjęcia i materiały że nie są to puste słowa. Ważnym elementem takiego spotkania jest też wywiad jaki przeprowadza się z młodymi w celu przedstawienia konkretnej oferty i zaplanowania tego dnia od podstaw. Do najczęstszych pytań jakie fotograf zadaje młodym należą:
- data i godzina ślubu
- miejsce gdzie odbędzie się ceremonia
- miejsce zabawy weselnej
- miejsce i czas wizyty u fryzjera i makijażystki
- kolor sukni ślubnej i garnituru
- miejsce sesji plenerowej ( fotografowie azwyczaj mają kilka gotowych pomysłów)
Osobiście używam specjalnie zaprojektowanego formulaża który zawiera zestaw niezbędnych pytań pomocnych w pracy nad zleceniem.
Najczęściej powodem dla którego zatrudniamy danego fotografa jest cena jaką przyjdzie nam zapłacić za jego usługi. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę z kosztów jakie ponosi fotograf ślubny. Aparaty, obiektywy, dodatkowe baterie, karty pamięci, komputer z legalnym oprogramowaniem, składki ZUS, podatki, koszt wyprodukowania albumu ślubnego, rachunki za telefon, internet te wszystkie czynniki wpływają na cenę usługi. Dobrego fotografa można wynająć już za 2000 zł i mogę tutaj zapewnić że nie jest to wygórowana cena. Wróćmy jeszcze do spotkania poprzedzającego podpisanie umowy z fotografem. Wiele par ulegając trendom decyduje się na reportaż ślubny pokazujący całość tego dnia przez przygotowania, błogosławieństwo, kościół i zabawę weselną. Jako uzupełnienie stosuje się tutaj zdjęcia plenerowe gdzie fotograf po uzgodnieniu miejsca i tematu realizuje swoje wizje. Na taką sesję warto zaprosić wizażystkę która zadba o wszystkie detale związane z wyglądem oraz umiejętnie podkreśli urodę młodych.
Jeżeli chodzi o wybór kamerzysty to sprawy maja się tak samo. Każdy kamerzysta poświęca całe godziny na montaż, obróbkę obrazu i podłożenie ścieżki dzwiękowej do materiału ślubnego. Ta żmudna i precyzyjna praca przekłada się jednak na jakość gotowego produktu. Warto więc poczekać.
Kazda usługa tego typu powinna być przypieczętowana odpowiednio zformulowaną umową która będzie zawierać wszystkie informacje oraz ustalenia dotyczące ślubu. Poniżej przedstaiwiam zestaw dokumentów niezbędnych do rozpoczęcia współpracy:
Podsumowując: Wybór odpowiedniego fotografa/kamerzysty na wesele zależy od zaufania jakim go obdarzymy. Jego profesjonalizm, zaangarzowanie i szczerość wobec przyszłych klientów powinny dać jasny obraz tego co będzie się działo podczas całej ceremonii. Powinniśmy czuć się bardzo swobodnie w towarzystkie osoby która będzie uwieczniać nasz ślub.
